 Ch.Spurgeon - Spadnij z drzewa własnej sprawiedliwości! Czy słyszałeś o człowieku, który pewnej nocy zgubił się i przyszedł na skraj przepaści, jak mniemał, i w swoim zrozumieniu spadł z klifu? Uchwycił on stare drzewo i wisiał tam, przylegając do swojego słabego oparcia ze wszystkich swoich sił. Czuł się przekonany, że gdyby przestał trzymać się drzewa, to zostałby zmiażdżony na kawałki spadając na jakieś okropne skały, które czekały na niego poniżej.
I tam wisiał, z potem na swoich brwiach i bólem każdej kończyny. Przeszedł on w desperacki stan gorączki i skrajnego wyczerpania aż w końcu jego ręce nie mogły już dłużej utrzymać jego ciała. I puścił swój uchwyt!
I spadł z drzewa! Spadł - z wysokości około pół metra i upadł na miękkie mchowe podłoże, na którym leżał, zupełnie niezraniony, i doskonale bezpieczny aż do poranka. Tak samo, w ciemności swojej ignorancji, wielu myśli, że pewne zniszczenie czeka na nich, jeśli wyznają swój grzech, to pozbędą się wszelkiej nadziei w siebie i powierzą siebie w ręce Boga. Obawiają się oni porzucić nadzieję, do której w ignorancji przylegają. Jest to próżny strach.
Puść swój uścisk wszystkiego oprócz Chrystusa, i spadnij. Spadnij z całej twojej ufności w twoje uczynki, albo modlitwy, albo uczucia. Spadnij od razu! Spadnij teraz! Miękkie i bezpieczne będzie podłoże na które upadniesz. Jezus Chrystus, w Swojej miłości, w skuteczności Swojej drogocennej krwi, w Swojej doskonałej sprawiedliwości, da ci natychmiastowy odpoczynek i pokój. Zaprzestań swojej pewności siebie. Padnij w ramiona Jezusa. Jest to główna część wiary - porzucenie wszystkich innych uchwytów i po prostu opadnięcie na Chrystusa. Nie ma żadnego powodu do lęku: tylko ignorancja powoduje twoje przerażenie tym, co będzie twoim wiecznym bezpieczeństwem. Śmierć cielesnej nadziei jest życiem wiary, a życie wiary jest życiem wiecznym. Niech "ja" umrze, aby Chrystus mógł żyć w tobie.
źródło: http://purytanin.wordpress.com
|