Skontaktuj siÄ™ z nami Skontaktuj siÄ™ z nami


Nasz Zbór to społeczność ludzi pełnych Ducha Świętego,
wiary i ufności Bogu. Jeśli chcesz przeżyć coś wspaniałego z Bogiem,
wziąć udział w inspirującym uwielbieniu oraz nakarmić się dobrym Duchowym Pokarmem, zapraszamy! Odwiedź nasz Zbór!

Więcej o nas...     


Kim jesteśmy? Kim jesteśmy?
Historia Zboru Historia Zboru
Aktualności Aktualności
Pastor Pastor
Służby Służby
Artykuły Artykuły
Galeria Galeria
MP3 MP3
Strona główna > Pastor
Świadectwo nawrócenia - pastor Dariusz Suszek PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dariusz Suszek   
Åšroda, 09 Maj 2007 20:20

 

Przykładowy obrazUkazał mi prawdę, a z nią przyszło życie... 

Nazywam się Dariusz Suszek. Od lipca 2001 roku jestem pastorem Zboru w Świdnicy. Chciałbym powiedzieć parę słów o sobie, aby zachęcić Cię do szukania Jezusa. On może radykalnie i całkowicie zmienić Twoje życie. Nadać mu nowy sens i głębszy wymiar. Zmienić je tak, jak uczynił to z moim życiem. Obecnie mija 15  rok odkąd jestem człowiekiem idącym za Jezusem i służącym mu w wolności i pokoju serca. Na co dzień doświadczam jego miłości i obecności. Jednak nie zawsze tak było. Zanim powierzyłem całkowicie życie Jezusowi, przez pięć lat byłem katolickim duchownym. Dzięki łasce i miłosierdziu Jezusa dziś żyję nowym i szczęśliwym życiem, doświadczając Jego obecności i prowadzenia.

Moja droga do Boga rozpoczęła się przed 25 laty, kiedy po maturze wstąpiłem do Seminarium Duchownego. Chciałem służyć Bogu i ludziom. Starałem się gorliwie i pobożnie prowadzić seminaryjne życie. Wiele modliłem się o potwierdzenie mojego wyboru, czy jest zgodny z Bożą wolą. Odpowiedź otrzymałem w czwartym roku studiów kiedy to Bóg poprzez fragment z Iz.41,8-9 :"lecz ty Izraelu mój sługo, Jakubie, którego wybrałem(...) sługą moim jesteś, wybrałem cię, a nie wzgardziłem tobą" w niezwykły sposób rozwiał moje wątpliwości . Święcenia kapłańskie przyjąłem w roku 1990 i zostałem skierowany do pracy w jednej z parafii Dolnego Śląska. Byłem we własnych oczach dobrym , religijnym człowiekiem zapracowanym w służbie Bożej. Jednak podczas blisko pięciu lat tej pracy, nastąpił we mnie duchowy przełom, który całkowicie zmienił moje wcześniej zaplanowane i uporządkowane życie. W ciągu tego czasu dość szybko moje marzenia i idee z seminarium przerodziły się w rutynową pracę duchownego. Nawał różnych obowiązków i zajęć skutecznie uczynił ze mnie "zawodowego" duchownego. Jednak nie tego pragnąłem ! Zawsze chciałem doświadczać i przeżywać Boga. A tu rutyna oraz  pobożność częściej pozorna, z obowiązku niż serca. Duchowe porażki, słabość wobec pokus  i popełnianych  grzechów czyniły,  że  zacząłem czuć się coraz bardziej jak w matni. Nie byłem  szczęśliwy, mimo tego, że osiągnąłem to co zamierzyłem.

Boże światło zaczęło do mnie docierać od  momentu  gdy zostałem opiekunem parafialnej grupy Odnowy w Duchu Świętym. Widziałem tam Boga działającego w życiu ludzi. Zapragnąłem tego dla siebie. Byłem już zmęczony smutnym, pustym, grzesznym  i rozbitym duchowym życiem. Byłem też sfrustrowany kościelnymi obrzędami, które nic nie zmieniały ani niczego nie wnosiły do mojego życia...

Wybrany obrazImpulsem do szukania Bożego Życia było dwukrotne odejście grup młodych ludzi z parafii z powodu jak mówili wierności Słowu Bożemu. Nie mogłem zrozumieć dlaczego to zrobili i odeszli od "prawdziwego Kościoła" Początkowo aby mieć biblijne argumenty do dyskusji postanowiłem szukać w Piśmie św. dowodów swoich racji. Nieco później mając coraz większe światło prawdy i jednocześnie zamieszanie z tym związane w desperacji powiedziałem Bogu: pokaż mi prawdę ! Jeżeli pokażesz mi że ustanowiłeś Kościół katolicki będę do końca kapłanem tego kościoła, ale jeśli pokażesz mi coś innego , to postąpię zgodnie z tym co mi ukażesz. . I Jezus to uczynił. Pokazał mi Prawdę, a z nią przyszło prawdziwe życie.

Przez blisko rok czytałem Biblię, wertowałem książki katolickie i protestanckie szukając prawdy. Musiałem wiedzieć, czy moja służba była naprawdę zgodna z wolą Bożą. Na jesień 1994 roku przeżyłem olśnienie- czytając list do Hebr.10,12-14 : "lecz gdy On (Jezus) złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej, (...)albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych , którzy są uświęceni." otworzyły mi się oczy na prawdę o doskonałej ofierze Chrystusa na krzyżu. Od tego momentu wiedziałem, że nie muszę już składać żadnych sakramentalnych ofiar i podważać tym samym dzieła Bożego. Poznana prawda prowadziła mnie w kierunku nowych decyzji - co dalej ? Dwa miesiące później Duch Święty przemówił do mojego serca, pokazując mi, że jeśli nie zrobię radykalnych kroków w swoim życiu , to nadal jestem jedynie zgubionym, potępionym grzesznym człowiekiem. To mi wystarczyło ! Pokutowałem i wyznałem wszystkie swoje grzechy Bogu. Na wiosnę 1995 opuściłem Kościół katolicki. Później wszystko potoczyło się bardzo szybko. Na kilka dni przed chrztem wodnym, przeżyłem chrzest Duchem Świętym . Marzenie zaczęło się spełniać - osobiście doświadczałem obecności Boga. Potem rozpoczęło się nowe życie, tym razem naprawdę z wiary.

Przez sześć lat służyłem jako wychowawca w Chrześcijańskim Ośrodku dla Uzależnionych w Janowicach Wielkich. W tamtejszym Zborze pełniłem służbę kaznodziei i Starszego Zboru. Tam też odbył się  ślub z moją obecną żoną Anną. Po trzech latach przyszło na świat nasze pierwsze dziecko - syn , a po kolejnych trzech urodziła się córeczka. W szóstym roku pobytu w Janowicach, Bóg otworzył mi drogę do samodzielnej pastorskiej służby w Kościele, więc przeprowadziliśmy się do Świdnicy,gdzie służymy do dziś.

Pan przez cały czas nas prowadzi, chroni i zabezpiecza nasze życie. On zawsze jest wierny. Jestem Mu niezmiernie wdzięczny za nowe życie; dziękuję Mu za moją żonę i dzieci. Jestem Mu wdzięczny za ludzi, których kocham, których poznałem i którym mogę służyć, modlić się o nich i błogosławić im. Czynię to z radością !

Chcę zaświadczyć, że w Jezusie i dzięki Niemu czuję się spełnionym i naprawdę szczęśliwym człowiekiem !       I najważniejsze:  wiem, że pewnego dnia spotkam się z Nim, aby być już na zawsze razem z moim Jezusem.

Drogi przyjacielu ! Nie jestem kimś wyjątkowym, ważnym czy też jak ktoś powiedział "w czepku urodzonym..." Znam Jezusa a On mnie. Kocham Go i On mnie. To wszystko. Możesz mieć to samo, jednak decyzja należy do Ciebie.

Pozdrawiam CiÄ™ w Panu Jezusie.

 


copyright by Kościół Zielonoświątkowy Zbór w Świdnicy, projekt i realizacja: Marcin Jóźwik, m.you@gazeta.pl