Nasz Zbór to społeczność ludzi pełnych Ducha Świętego, wiary i ufności Bogu. Jeśli chcesz przeżyć coś wspaniałego z Bogiem, wziąć udział w inspirującym uwielbieniu oraz nakarmić się dobrym Duchowym Pokarmem, zapraszamy! Odwiedź nasz Zbór!
...Pracowaliśmy jeszcze szybciej i jeszcze mocniej, aby uratować jak najwięcej. Jakby w transie, nie zastanawiając się nad tym, że jeżeli woda przeleje się przez drogę, odetnie nam ucieczkę. Dwa z czterech samochodów były już pełne. Odstawiliśmy je na wyżej położoną...
Wydarzenia związane z powodzią nakazują nam czynne włączenie się w pomoc osobom poszkodowanym. Bardzo zachęcam do ofiarności. Poprosiłem pastorów o zebranie w zborach ofiar (w Zielone Świątki lub tydzień później) oraz o odczytanie mojego listu do zborów. Dzisiaj jeszcze raz...
Zadaniem herolda było dotrzeć do każdego miasta, wioski czy sioła aby obwieścić głośno i wyraźnie wolę pana czy władcy jego poddanym. Rolę takich heroldów wobec Izraela pełnili starotestamentowi prorocy, a bezpośrednio przed pierwszym przyjściem Pana,...
Marian Biernacki - Zamaskowani żyją dłużejNa blogu protestanciorg.blog.onet.pl w dniu 29.05.2010 roku zostało zamieszczone kazanie brata Mariana Biernackiego. Poniżej krótki fragment kazania oraz informacja z blogu wraz z linkiem do...
Charles Spurgeon - Cierpienia chrześcijanina"I chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał" List do Hebr. 5:8Jest napisane, że Kapitan naszego zbawienia stał się "doskonałym przez cierpienia", dlatego...
Ch.Spurgeon - Spadnij z drzewa własnej sprawiedliwości! Czy słyszałeś o człowieku, który pewnej nocy zgubił się i przyszedł na skraj przepaści, jak mniemał, i w swoim zrozumieniu spadł z klifu?...
Marian Biernacki - Dziedzictwo PięćdziesiątnicyParę miesięcy temu w najbliższych mi duchowo kręgach na nowo pojawiło się hasło: Dziedzictwo Pięćdziesiątnicy. Termin "dziedzictwo" sugeruje, że napełnienie Duchem Świętym jest naszym prawem, spuścizną...
"Gdyż tak mówi Wszechmocny, Pan, Święty Izraelski: Jeżeli się nawrócicie i zachowacie spokój, będziecie zbawieni, w ciszy i zaufaniu będzie wasza moc" (Izajasz 30:15).Tu jest Boża tajemnica duchowej siły. "Cisza...
W Jeremiasza 5 Bóg nawołuje, "Przebiegnijcie ulice Jeruzalemu, rozejrzyjcie się i przekonajcie się, i poszukajcie na jego placach, czy znajdziecie takiego, czy jest ktoś taki, kto przestrzega prawa, kto szuka...
Czy chcesz, by wysłuchało cię Niebo? - Z wielu zapisanych fragmentów Słowa Bożego wynika, że smutek przeżywa sam Bóg, gdy ogląda swoje dzieci, zaniedbujące ten potężny środek łaski jakim jest modlitwa.
Pozbawiając się kontaktu ze Zbawicielem przez osobistą rozmowę z Nim, życie nasze doznaje okaleczeń i usycha czego ukryć się nie da, a rozpoznać potrafi każdy w kontakcie z takim chrześcijaninem. Obumarłe życie duchowe okrada wierzącego z radości, pokoju, cierpliwości za to w ich miejsce przychodzi lęk, niepewność i wiele cech naszej starej natury.
Co czuje Boże Ojcowskie serce, kiedy musi nas skonfrontować z prawdą napisaną w Liście Jakuba 4 rozdziale i 2 wierszu: " Nie macie, bo nie prosicie... " On posiada wszystko czego nam potrzeba,i niczego bardziej nie pragnie jak obsypać nas swoimi darami.
Nie dawno w rozmowie z pewnym człowiekiem w średnim wieku, usłyszałem takie oto stwierdzenie: "Gdybym znów mógł być młody to…” i tu zwrot kończył się tęsknotą skierowaną w przeszłość, która już nie powróci. Wydaje mi się, że słyszałem je nie po raz pierwszy i gdyby się nad nim przez chwilę zastanowić, to każe mi ono czegoś się nauczyć.
Przyszłość, a więc wiek dojrzały różni się pod wieloma względami, od siły młodości, od jej wolności i radości, pasji i oczekiwań, ale w swymi korzeniami sięga do niej. Tęsknota za młodością nie koniecznie pragnie powrotu utraconej siły czy piękna młodego ciała. Bystrości umysłu czy niebywałej zdolności do przyswajania wiedzy. Często może mieć smutne podstawy swych pragnień. Widzi swe błędny, których teraz gdyby mogła chętnie by uniknęła. Oczywiście ktoś powie: to właśnie jest charakterystyczne dla młodego wieku. Nieprzemyślane decyzje, często stracony czas. Niewłaściwe znajomości, które pchają młodego człowieka w trudne sytuacje. Niektórzy patrząc w przeszłość napotykają te właśnie przyczyny ich obecnego stanu.
Kiedy Bóg swoje obietnice przekazywał wybranym przez Niego ludziom, zawsze miał prostą drogę do ich realizacji. Na przeszkodzie mogła mu stanąć wyłącznie jedna przeszkoda – stan serca człowieka.
Przepadam za historiami Starego Testamentu. Są bardzo pouczające. Jedną z ulubionych historii są dzieje Izraela od wyjścia z Egiptu aż do końca okresu sędziów. Obietnicę wejścia do Ziemi Obiecanej otrzymało pokolenie Mojżesza. Oni wyszli z Egiptu, oni też mieli osiągnąć swój cel w ziemi Kanaan. Dlaczego nie osiągnęli obietnic? Odpowiedź jest stosunkowo prosta. Byli pozbawieni wiary w Boże Słowo, ciągle narzekali, walczyli między sobą, toczyli spory i byli niezdolni do jakiekolwiek uległości. Każdy robił co chciał. Ich serca doprowadziły ich do zguby, choć byli adresatami obietnic Bożych.
Po nich przyszło pokolenie, które Jozue wprowadził do Ziemi Obiecanej. Dlaczego oni byli w stanie zdobyć przeznaczone im przez Boga dziedzictwo? Byli zdyscyplinowani, działali w jedności, odrzucili samowolę.
Ja wierzę w czas Ducha Świętego. W Bożym czasie otrzymamy odpowiedź na nasze modlitwy – w taki czy inny sposób, ale kłopot polega na tym, że boimy się poddać nasze modlitwy sprawdzaniu przez Ducha Świętego. Niektóre nasze modlitwy muszą zostać oczyszczone, bo często nasza wiara jest niewłaściwie kierowana na pragnienia, które nie są dojrzałe. Nie wiemy jak się modlić: „Niech będzie wola Twoja.” Nie pragniemy Jego woli tak, jak tych rzeczy, które dopuszcza Jego wola.
Abraham wykorzystywał swoją wiarę, żeby sobie przypominać, że jest obcym na tej ziemi. Jego pakiet błogosławieństwa dawał mu tylko namiot na mieszkanie, bo pokładał swoją wiarę w tym mieście, którego budowniczym i twórcą jest Bóg.
Czy niektórzy z tych bojowników wiary nie żyli w wierze? Czy Bóg odmówił odpowiedzi na jakieś ich modlitwy? Przecież nie wszyscy oni zostali wyratowani i nie wszyscy dożyli, aby oglądać odpowiedź na swoje modlitwy. Nie wszystkim zaoszczędzono bólu, cierpienia, a nawet śmierci. Niektórzy byli torturowani; inni byli rozrywani, błąkali się w opuszczeniu, uciskani i dręczeni (Hebrajczyków 11:36-38).
Ja powiedziałem moim dzieciom „Kiedy będziecie w potrzebie, kiedy będziecie przeżywać ból, to po prostu dzwońcie do mnie. Ja będę z wami! Bez względu na to gdzie będę w tym momencie, przyjadę do was!” Jestem tylko ziemskim ojcem – o ile bardziej troszczy się o nas nasz niebiański Ojciec! Czy on nie odpowie, kiedy wołamy do Niego?
Słowo Boże powiada: „On ocali ...ubogiego, który nie ma pomocy. Zlituje się nad nędzarzem i biednym I wybawi dusze biednych. Z ucisku i gwałtu wyzwoli ich życie, Bo krew ich jest droga w oczach jego” (Psalm 72:12-14).
Bóg mówi: „Wy wszyscy, którzy jesteście biedni, którzy macie potrzeby, którzy wydajecie się bezradni – wróg was atakował. Czy nie wiecie jak droga jest dla Mnie wasza krew? Wystarczy, że zawołacie, a Ja was wybawię z uchwytu szatana!”