|
Dziedzictwo Pięćdziesiątnicy |
|
|
|
|
Wpisany przez Jerzy Marszałek
|
|
Wtorek, 03 Sierpień 2010 20:14 |
 Marian Biernacki - Dziedzictwo Pięćdziesiątnicy Parę miesięcy temu w najbliższych mi duchowo kręgach na nowo pojawiło się hasło: Dziedzictwo Pięćdziesiątnicy. Termin "dziedzictwo" sugeruje, że napełnienie Duchem Świętym jest naszym prawem, spuścizną po poprzednich pokoleniach chrześcijan, albo jeszcze dobitniej rzecz ujmując, jest duchową schedą wynikającą bezpośrednio z wiary w Chrystusa.
Napełnienie Duchem Świętym bez najmniejszych wątpliwości jest darem Bożym, przeznaczonym i dostępnym dla każdego chrześcijanina. Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła [Dz 2,39].
|
|
Więcej…
|
|
Jeżeli się nawrócicie i zachowacie spokój, będziecie zbawieni |
|
|
|
|
Wpisany przez Piotr Tomaszewski
|
|
Wtorek, 13 Lipiec 2010 00:00 |
"Gdyż tak mówi Wszechmocny, Pan, Święty Izraelski: Jeżeli się nawrócicie i zachowacie spokój, będziecie zbawieni, w ciszy i zaufaniu będzie wasza moc" (Izajasz 30:15). Tu jest Boża tajemnica duchowej siły. "Cisza i zaufanie będzie waszą siłą". Słowo cisza w hebrajskim znaczy "wytchnienie". Wytchnienie oznacza spokój, relaks, wolność od nerwowości; być spokojnym, położyć się na czymś pewnym. Niewielu chrześcijan obecnie ma ten rodzaj ciszy i ufności. Ludzie są pochłonięci gorącą aktywnością, spiesząc się bez pamięci do zdobywania bogactwa i przyjemności. Nawet w służbie kaznodziejskiej słudzy Boży biegają zatroskani, gorączkowo szukając odpowiedzi na różnych konferencjach, seminariach i w najlepszych książkach. Wszyscy chcą wskazówek, rozwiązań i czegoś, co uspokoi ich ducha. Szukają tego wszędzie, ale nie u Pana. Nie wiedzą, że Bóg już przekazał im słowo przez Izajasza: Jeśli nie będą szukać Jego, jako źródła, ich zmagania skończą się smutkiem i zamieszaniem. |
|
Więcej…
|
|
|
Wpisany przez Piotr Tomaszewski
|
|
Niedziela, 11 Lipiec 2010 00:00 |
W Jeremiasza 5 Bóg nawołuje, "Przebiegnijcie ulice Jeruzalemu, rozejrzyjcie się i przekonajcie się, i poszukajcie na jego placach, czy znajdziecie takiego, czy jest ktoś taki, kto przestrzega prawa, kto szuka prawdy - a przebaczę mu! (Jerem. 5:1). Pan właściwie mówi, "Okażę miłosierdzie, jeśli znajdę jedną osobę, która Mnie szuka".
Podczas niewoli babilońskiej Bóg znalazł takiego człowieka w osobie Daniela. Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, Pan szuka takich samych, bogobojnych mężczyzn i kobiet. Szuka wiernych sług, którzy zgodzą się "być zasłoną" i "stanąć w wyłomie", czyniąc rzeczy, które można osiągnąć tylko w modlitwie.
Tak, jak Daniel, taką osobę można znaleźć ze Słowem Bożym w jej ręku. Kiedy Duch Święty przyszedł do Daniela, prorok właśnie czytał księgę Jeremiasza. Właśnie wtedy Duch objawił mu, że nadszedł Boży czas wyzwolenia Izraela. Kiedy przyszło to objawienie, Daniel był pobudzony, by się modlić: "I zwróciłem swoje oblicze na Pana, Boga, aby się modlić, błagać, w poście, we włosiennicy i popiele. Modliłem się więc do Pana, mojego Boga" (Dan. 9:3-4). |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Piotr Tomaszewski
|
|
Czwartek, 08 Lipiec 2010 20:00 |
Duch Święty daje nam siłę, kiedy złożymy wszystkie nasze potrzeby w ręce Boże i zaufamy Jego potędze.
Przykładem takiego zaufania jest Rut. Kiedy zmarł jej mąż, zamieszkała ze swoją teściową Noemi. Noemi troszczyła się o przyszłość Rut, dlatego doradziła jej, by położyła się u nóg bogatego Boaza i poprosiła go o spełnienie jego powinności wykupu.
Tego dnia, kiedy skończył się dzień przesiewania, Boaz, położył się koło kopca ziarna (Rut 3:7) i przykrył się kocem. Następnego ranka obudził się zdziwiony, że u jego stóp leży kobieta. (W zachowaniu Rut nie było nic niemoralnego, był to zwyczaj tamtych czasów).
Rut powiedziała do niego, "Rozciągnij swój płaszcz na swoją służebnicę, boś ty wykupiciel (Rut 3:9). Ona chciała powiedzieć, "Czy przyjmiesz na siebie obowiązek bycia moim krewnym? Czy zatroszczysz się o mnie?" Właściwie mówiła, "Czy ożenisz się ze mną?" |
|
Więcej…
|
|
|
Wpisany przez Piotr Tomaszewski
|
|
Sobota, 26 Czerwiec 2010 06:33 |
Szatan kusił Jezusa taką ofertą: „To wszystko ci dam, jeżeli upadniesz i oddasz mi pokłon” (Mat. 4:9). To brzmi tak obco, tak głupio, więc czy można to nazwać pokusą? Możesz wierzyć albo nie, ale to była potężna, nęcąca oferta. Szatan stawiał Jezusowi wyzwanie, mówiąc: „Obiecuję, że jeżeli tylko mi się pokłonisz do stóp, w takim jednym akcie pokłonu, to ja zrezygnuję z walki. Oddam ci cała swoją moc w tych dziedzinach. Nie będę trzymał ani zniewalał nikogo więcej. Na co więc czekasz? Możesz złożyć Siebie w ofierze teraz i uwolnić świat od tej chwili na zawsze.”
Dlaczego diabeł był chętny, żeby oddać za to całą swoją moc? Próbował ratować swoją skórę. Szatan wiedział, że jego wieczne przeznaczenie będzie zapieczętowane na Golgocie. Dlatego gdyby mu się udało zatrzymać Jezusa przed pójściem na krzyż, to mógłby uratować siebie przed tym losem.
Może zastanawiasz się: „Co to ma wspólnego ze mną?” Szatan nadal kusi sprawiedliwych taką samą ofertą. Przychodzi do nas z groźbami i oskarżeniami. |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Piotr Tomaszewski
|
|
Wtorek, 22 Czerwiec 2010 14:28 |
Dietrich Bohnhoeffer, teolog niemiecki, przedstawiał życie chrześcijanina jako kogoś, kto próbuje przejść przez morze pływających kawałków lodu.
Chrześcijanin nie może nigdzie odpoczywać podczas tej przeprawy, a jedynie w wierze, że Bóg go przeprowadzi. Nie może nigdzie długo się zatrzymywać, bo zacznie tonąć. Kiedy wykona pierwszy krok, musi uważać na następny. Nie widzi jeszcze lądu, ale ten ląd tam jest – obietnica w jego sercu. Tak więc chrześcijański podróżnik ma oczy skierowane na ostateczny cel!
Ja wolę myśleć o życiu jako podróży przez pustynię – tak jak podróż narodu Izraelskiego. Bitwa króla Jehoszofata i Judejczyków jest również naszą bitwą (patrz 2 Kronik 20). Oczywiście to jest pustynia; są tam węże, puste studnie, doliny łez, armie nieprzyjaciela, gorący piasek, susza, trudne do przejścia góry. Ale kiedy dzieci Pana stały i oczekiwały na Jego wybawienie, On zastawiał stół na pustyni – posyłał mannę z nieba – unicestwiał armie wroga swoją mocą – wypuszczał wodę ze skały – likwidował truciznę po ukąszeniu węża – prowadził ich z pomocą słupa i obłoku – dawał im mleko i miód – i wprowadził ich do Ziemi Obiecanej potężną Swoją ręką. Bóg im nakazał, żeby opowiadali o tym przyszłym pokoleniom: "Nie dzięki mocy ani dzięki sile, lecz dzięki mojemu Duchowi to się stanie - mówi Pan Zastępów" (Zachariasz 4:6). |
|
Więcej…
|
|