Chcesz pomóc w odbudowie naszego budynku kościelnego?
Wesprzyj nas dowolna kwotą. Numer konta znajdziesz powyżej.
Dziękujemy wszystkim ofiarodawcom !
Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! - mówi Pan Zastępów - czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę. Mal. 3:10
Jeden daje hojnie, lecz jeszcze więcej zyskuje; inny nadmiernie skąpi i staje się tylko uboższy. Przyp. 11:24
A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę, 2 Kor. 9:8
Kto się lituje nad ubogim, pożycza Panu, a ten mu odpłaci za jego dobrodziejstwo. Przyp. 19:17
Bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać, aniżeli brać. Dz.Ap. 20:35b
"W owym dniu podniosę upadającą chatkę Dawida i zamuruję jej pęknięcia, i podźwignę ją z ruin ...
Iz 58:12
"...podźwigniesz fundamenty poprzednich pokoleń i nazwą cię naprawiaczem wyłomów, odnowicielem..."
Heb 13:8.10
"Jezus Chrystus
wczoraj i dziś,
ten sam i na wieki...Przez Niego więc składajmy Bogu ofiarę czci ustawicznie..."
Dz.Ap. 15,16
"Potem powrócę i odbuduję upadły przybytek Dawida, I odbuduję jego ruiny i podźwignę go,"
Dz.Ap.15,17
"Aby pozostali ludzie szukali Pana, A także wszyscy poganie, Nad którymi wezwane zostało imię moje, ..."
Dz.Ap. 5:42
"Nie przestawali też codziennie w świątyni i po domach nauczać i zwiastować dobrą nowinę o Chrystusie Jezusie."
Iz. 61:1a
"Duch Wszechmocnego, Pana nade mną, gdyż Pan namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę;"
Iz. 61:1b
"posłał mnie, abym opatrzył tych, których serca są skruszone, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie,"
Iz.61,2
"abym ogłosił rok łaski Pana i dzień pomsty naszego Boga, abym pocieszył wszystkich zasmuconych,"
Iz.61,3
"abym dał płaczącym ... pieśń pochwalną zamiast ducha zwątpienia. I będą ich zwać dębami sprawiedliwości, ..."
PODWÓJNY BÓL!
piątek, 03 lutego 2012 14:31
Pierwsza część Bożego „podwójnego bólu” jest wtedy, kiedy my grzeszymy w Jego obecności przeciwko Jego światłości i miłości. Sam grzech nie jest tym, co smuci Boga, ale fakt, że On zna konsekwencje naszego grzechu. Bóg wie, że nasz grzech wpędzi nas w smutek i rozpacz.
Drugą częścią Bożego „podwójnego bólu” jest to, że nasz grzech zmusza Go do tego, żeby dotrzymywał Swojego Słowa, aby stać przy nas tak jak kochający ojciec i słuchać naszego wołania udręki, kiedy nas karze – a to wszystko po to, aby wytworzyć w nas bogobojny charakter.
Ja kiedyś znalazłem się w kryzysie – byłem na końcu swoich możliwości. Mówiono o mnie oszczerstwa i kiedy to trwało już przez jakiś czas, zacząłem przypominać Bogu Jego Słowo:
„Fałszywe świadectwo nie ujdzie bez kary, a ten, który wypowiada kłamstwo zginie” (Przyp. Sal. 19:9).
Kiedy po raz pierwszy przyszliśmy do Chrystusa, zaufaliśmy, że nasze grzechy są przebaczone. Uwierzyliśmy, że jesteśmy przyjęci i możemy odłożyć nasze poczucie winy i powiedzieć, "Jestem zbawiony tylko przez wiarę w to, co Jezus uczynił dla mnie na krzyżu".
Potem w naszej drodze z Jezusem na nowo popełnialiśmy akty nieposłuszeństwa. Byliśmy zdruzgotani przez nasze grzechy i szybko straciliśmy wizję krzyża. Próbowaliśmy wypracować naszą własną sprawiedliwość, by odzyskać Bożą przychylność, ale życie stało się zmorą poprzez powracanie do grzechu, wyznawanie, grzeszenie i wyznawanie.
Czasami postępujemy tak, jakby nasze własne wysiłki mogły nas zbawić. Myślimy, że gdyby nam się udało zreformować nasze ciało, Bóg będzie zadowolony. Stale pracujemy nad naszym starym człowiekiem, by go ukształtować do zwycięskiego życia chrześcijańskiego.
Niektórzy chrześcijanie mogą mówić, "Zapłaciłem wysoką cenę za zwycięstwo, które osiągnąłem. Kosztowało mnie to wiele bólu i cierpienia. Pościłem, modliłem się i udało mi się odrzucić moje grzeszne pragnienia. Czy moje zmagania nie są nic warte przed Bogiem? Czy On uważa moją sprawiedliwość i moje wysiłki za brudną szatę?" Tak! To wszystko jest z ciała i nic z tego nie ostoi się przed Nim. Jest tylko jedna sprawiedliwość, a to jest sprawiedliwość Jezusa Chrystusa!
Misjonarka ze Świdnicy - Beata Woźna w Papui Nowej Gwinei
sobota, 28 stycznia 2012 15:43
Praca misyjna obejmuje różne działania, które sumują się w zadaniu, które Pan Jezus dał Kościołowi:
"Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata. (Mat 28:19-20).
Podstawowe działania misyjne obejmują ewangelizację i zakładanie zborów, a następnie nauczanie tych, którzy uwierzyli. Aby głosić ewangelię w jakimś języku, najpierw trzeba ją na ten język przetłumaczyć.Jeśli język nie ma jeszcze formy pisanej, trzeba ten język najpierw zapisać.Tak więc alfabetyzacja i tłumaczenie Biblii stanowią podstawę dla wszelkich innych form pracy misyjnej, do nauczania prawd Biblii i formowania się zborów.
Na Papui Nowej Gwinei około 10 lat pracuje Beata Woźna - Świdniczanka.
Księga Rodzaju mówi nam, że im więcej ludzie się rozmnażali, tym bardziej gwałtowni się stawali.
„Ale ziemia była skażona w oczach Boga i pełna nieprawości. I spojrzał Bóg na ziemię, a oto była skażona, gdyż wszelkie ciało skaziło drogę swoją na ziemi” (1 Mojż. 6:11-12).
Jest jeszcze inny rodzaj agresji, jaka ma miejsce w tych ostatecznych dniach. Widzę jak powstają bogobojni ludzie w agresywną wiarą. Ta święta resztka jest pełna Jezusa, kocha Go z całego serca. Ci wierzący widzą jak zagniewany diabeł przychodzi do nich ze wszystkim co jest w jego mocy i wiedzą, że muszą stawić czoła większej mocy piekła niż jakiekolwiek inne pokolenie przed nimi.
Jezus powiedział: „ Królestwo Niebios doznaje gwałtu i gwałtownicy je porywają” (Mat. 11:12). Ta resztka powstanie i powie: „Nie pozwolę, aby diabeł ukradł moją radość i pokój. Nie pozwolę mu zasiać nasion urazy, morderstwa, nienawiści czy agresji we mnie. Nie! Powstanę w mocy Jezusa i będę żył zwycięsko ponad tym demonicznym brudem.”