Skontaktuj się z nami Skontaktuj się z nami


Nasz Zbór to społeczność ludzi pełnych Ducha Świętego,
wiary i ufności Bogu. Jeśli chcesz przeżyć coś wspaniałego z Bogiem,
wziąć udział w inspirującym uwielbieniu oraz nakarmić się dobrym Duchowym Pokarmem, zapraszamy! Odwiedź nasz Zbór!

Więcej o nas...     


Kim jesteśmy? Kim jesteśmy?
Historia Zboru Historia Zboru
Aktualności Aktualności
Pastor Pastor
Służby Służby
Artykuły Artykuły
Galeria Galeria
MP3 MP3
Strona główna > Aktualności > Heroldzi Jego przyjścia
Heroldzi Jego przyjścia
Wpisany przez Dariusz Suszek   
Piątek, 28 Maj 2010 09:09

          Zadaniem herolda było dotrzeć do każdego miasta, wioski czy sioła aby obwieścić głośno i wyraźnie wolę pana czy władcy jego poddanym. Rolę takich heroldów wobec Izraela pełnili starotestamentowi prorocy, a bezpośrednio przed pierwszym przyjściem Pana, Jan Chrzciciel. Poselstwo to niezmiennie nawoływało do zawrócenia ze swych dróg, szukania Pana i służenia mu z właściwym sercem i tak jak Jemu się podoba. Zmiana której oczekiwał Bóg nie polegała na poddaniu się zewnętrznym zachowaniom ale dotyczyła serca. Usłyszeli to z usta Jana faryzeusze, którzy poddali się ogólnemu poruszeniu ludu masowo chrzczącego się u Jana. Jednak to wydawanie owocu świadczącego o prawdziwym zawróceniu do Boga było istotą tego poselstwa. Sam Jan nazywał siebie "Głosem wołającym" a jego misją było przygotowanie drogi dla Mesjasza. 

           Obecnie oczekujemy na powtórne przyjście Chrystusa Jezusa. Dziś heroldem Jego powrotu w chwale jest Kościół. Ten dzień się zbliża coraz bardziej, dlatego głos herolda musi brzmieć głośno i wyraźnie ! Jezus przekazał to zadanie Kościołowi czyli nam jego uczniom: Idąc tedy głoście ! Głos wołającego musi być słyszalny, a ludzie powinni wiedzieć, że Jego przyjście jest bliskie !

Nasze czasy to całe pasma różnych katastrof, kataklizmów, wojen, zamieszek i niepokojów. Obserwujemy wręcz ich nasilenie. Ten rok w opinii wielu ekspertów ma być rokiem rekordowej ilości wstrząsów tektonicznych na świecie.

                 A w naszym kraju kolejna katastrofa. Tym razem naturalna. Tysiące ludzi zostało boleśnie poszkodowanych przez powódź. Zalane miasta i wsie, zniszczony dorobek całego życia a w tysiącach oczu znów łzy rozpaczy i bezradności. I kolejny raz próbujemy sobie jakoś z tym poradzić. Organizowane są akcje pomocy państwowe, społeczne, kościelne i sąsiedzkie... Znów zbieramy siły, jednoczymy się, pomagamy...

              Choć nikt o tym głośno nie mówi to jednak pytanie "dlaczego nas to spotyka" ciągle wisi gdzieś w powietrzu. Dlaczego kolejny raz i tak szybko ? Jeszcze nie otrząsnęliśmy się dobrze po 10-tym kwietnia a tu nowe dramaty o narodowym zasięgu. Mimo, że nikt głośno tego nie wypowiada, to w wielu sercach to pytanie brzmi ono mocno i wyraźnie.

              Czy ktoś zna właściwą odpowiedź ? Czy może ją przyniesie kolejna debata TV i będziemy wiedzieć "co z tą Polską ? " , albo publicznie o tym pogadamy, bo przecież "warto rozmawiać" ? Może kolejny raz będzie się tłumaczyć te wydarzenia jakimiś złym przypadkiem, zbiegiem okoliczności, nieszczęsnym fatum bądź ulubionym dla wielu rodaków alegorycznym wątkiem " Polski za wszystko i wszystkich cierpiącej" ? Tak jak to niemal po 10 kwietnia 2010 jak refren powtarzano z różnych ambon i pulpitów myśl o jakimś symbolicznym "dopełnieniu się" historii Katynia. Tak alegoryzując naszą historię, możemy dojść do wniosku, że obecne powodzie symbolicznie dopełniają potop szwedzki z XVII wieku !

                Jednak cała rzecz ma dużo większą wagę ! Jako naród możemy i mamy prawo oczekiwać jakiegoś światła poznania ze strony duchowych przywódców narodu i odpowiedzi na pytanie dlaczego nas to wszystko spotyka ? A może oni też nie wiedzą ? Zapewne jak za każdym razem zebrani i głęboko pochyleni nad tym problemem przekażą narodowi w kolejnym liście wyrazy współczucia i odmówią obrzędowe modlitwy w tej intencji.

                Wierzę, że prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa ma odpowiedź na te trudne pytania ! Zna odpowiedź niosącą światło i zrozumienie ! A ludzie mają prawo je poznać i do nich się odnieść. Kościół jest przecież heroldem Pana ! Ta odpowiedź została przekazana Kościołowi w Słowie Bożym !

                 Może nadszedł już czas aby Polacy zaczęli w końcu poważnie traktować tę Księgę ? Aby zaczęli słuchać głosu Kościoła – herolda zapowiadającego powrót Pana Jezusa Chrystusa ? By stali się gotowymi na spotkanie z Królem królów ! Ile nieszczęść jeszcze musi się wydarzyć abyśmy w końcu jako Naród zwrócili swój wzrok i serca do żywego i prawdziwego Boga ? A może ten dopust, który tak boleśnie przeżywamy jest Bożym narzędziem właśnie to tego dzieła ?    Wiem, że dla wielu zabrzmi to jak herezja lub bluźnierstwo. Bo przecież nasz kraj jest katolicki, a ludzie w 95% uważają się za chrześcijan. I chyba nikt tak jak Polacy są przeświadczeni, że mając wsparcie Czarnej Madonny a niebawem od pierwszego papieża Polaka, mogą być spokojni że wszystko w kwestiach wiary jest w porządku.  Jednak w świetle tego co się wokół dzieje może warto się nad tym głębiej zastanowić ? Jezus zapowiedział, że przed Jego powrotem będą się działy rzeczy zatrważające serca żyjących wówczas ludzi. Jezus dał wejrzenie w przyszłość jaka czeka ziemię i ludzkość. Niestety zapowiedzi te po ludzku patrząc nie są optymistyczne. Pan a potem apostołowie zapowiedzieli trudne dni jakie przyjdą na ziemię w czasach późniejszych. Jezus powiedział: gdy zaś usłyszycie o wojnach i rozruchach, nie lękajcie się; to bowiem musi stać się najpierw, lecz nie zaraz potem będzie koniec. Wtedy rzekł do nich: Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, I będą wielkie trzęsienia ziemi i miejscami zarazy, i głód, i straszne widoki, i znaki ogromne z nieba(...) I będą znaki na słońcu, księżycu i na gwiazdach, a na ziemi lęk bezradnych narodów, gdy zahuczy morze i fale. Ludzie omdlewać będą z trwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat, bo moce niebios poruszą się... I wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą (Łuk 21,8-28)

              To wszystko już zaczyna się dziać dosłownie na naszych oczach ! Kiedy spojrzymy globalnie katastrofy naturalne przybierają na sile i dotykają coraz szersze rejony Ziemi. Ponieważ Kościół o tym wie i ma posłannictwo od Pana jest dziś dla świata "Głosem wołającym", prorokiem Pana i Jego heroldem ! Mówimy więc głośno i wyraźnie, że : " teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi (....) Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania. A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną. Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się ? (2Pt.3,7-12). Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem ! (2Kor.5,21) . Ale wy moi uczniowie, mówi Pan : gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze. Marana tha, Przyjdź Panie Jezu !

 


           


 


copyright by Kościół Zielonoświątkowy Zbór w Świdnicy, projekt i realizacja: Marcin Jóźwik, m.you@gazeta.pl